Powrót do listy aktualności

Niesforny Bram już od 6.02 w kinach!

Po co są nogi? Żeby nimi ruszać. Tak przynajmniej twierdzi główny bohater familijnego filmu „Niesforny Bram”. Ten miłośnik much, plastrów i trampoliny nigdy nie siedzi w miejscu i zadaje milion pytań na godzinę. Jego przygody śledzić można od najbliższego piątku w kinach w całej Polsce.

 „Moja głowa nigdy nie jest w bezruchu. Dlatego ja też nie” – mówi Bram. Fascynuje go otaczający świat – ludzie, zwierzęta, przedmioty.
W zeszytach tworzy kolekcje ulubionych słów i wynalazków. Analizuje, zapisuje, próbuje zrozumieć i uporządkować rzeczywistość. Zastanawia się dlaczego mleko jest białe i dlaczego ciekną łzy, kiedy jesteśmy smutni. Z niecierpliwością, czeka na pierwszy dzień w szkole licząc, że na lekcjach pozna choć część odpowiedzi na dręczące go pytania.

niesforny-bram-B1-podglad-www

Niestety szkolne realia okazują się dalekie od wyobrażeń. Nauczyciel każe siedzieć w ławce, rozwiązywać zadania, podnosić rękę, gdy chce się zadać pytanie. Bram czuje się nieszczęśliwy. Zaczyna sprawiać kłopoty nauczycielom i rodzicom. Czy to z nim coś jest nie tak? Czy szkoła nie jest gotowa na małych indywidualistów?

Reżyserka Anna van der Heide unika oczywistych odpowiedzi. Pokazuje, że błędy zdarzają się wszystkim – nauczycielom, rodzicom i dzieciom. Ale wystarczy mieć otwartą głowę i pozytywne nastawienie, by znaleźć rozwiązanie. Precyzyjnie wykorzystuje też pomysł wplecenia w aktorską fabułę animacji. Dzięki grafikom rysowanym dziecięcą kreską zaglądamy do świata nieokiełznanej wyobraźni Brama. Widzimy, jak skojarzenia prowadzą go do rozgrywających się tylko w jego głowie sekwencji zdarzeń. Absurdalnych i śmiesznych.

„Niesforny Bram” to kolejny familijny tytuł wprowadzany do dystrybucji przez Stowarzyszenie Nowe Horyzonty pod szyldem kampanii „Dzieciaki na horyzoncie”. Jej celem jest pokazywanie dobrych, niebanalnych filmów dla najmłodszych i zachęcanie do rodzinnych wypraw do kina. To okazja oglądania produkcji, które odniosły sukces w Europie i z powodzeniem konkurują z Disneyowskimi przebojami. Opowiadają o otaczającym świecie, dziecięcych marzeniach i wyzwaniach stojących przed zapracowanymi rodzicami. Pokazują tarcia między światem dorosłych i dzieci, zwracają uwagę, jak różna jest wrażliwość i percepcja małych i dużych. Przede wszystkim przypominają, że najlepsze sposoby na znalezienie międzypokoleniowego porozumienia to wspólna rozmowa, zabawa i śmiech.


 Od października ubiegłego roku dzięki kampanii „Dzieciaki na horyzoncie” do kin w całej Polsce trafiły już cztery europejskie produkcje dla najmłodszych widzów, w tym francuskie animacje „Sekret Eleonory” i „Moja mama jest w Ameryce i spotkała Buffalo Billa” oraz dwie części norweskiego przeboju o przygodach Kacpra i Emmy.

Od 6 lutego w kinach – „Niesforny Bram”. Kolejna premiera już w marcu. Będzie to „Nocturna”, magiczna animacja o chłopcu, który musi rozwikłać zagadkę znikających gwiazd.